• Wpisów:15
  • Średnio co: 77 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 06:53
  • Licznik odwiedzin:1 774 / 1237 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wczoraj i przedwczoraj miałam najlepsze dni wakacji w domu. :3 Kąpałam się w basenie, skakałam na trampolinie, grałam w babingtona, czytałam <3 Ale stwierdziłam też, że ten blog ma bezsensowną tematykę. Od teraz przewodzi nim Marvel, zwierzętach i naturze, My Little Pony, Monster High i o moich opowiadaniach <3 Co wy na to? Taa.. wy. Po co ja to robię? Najłatwiej będzie zacząć na nowo, na nowym blogu. Poznacie mnie po takim samym o mnie, po takim samym wyglądzie no i was powiadomię. :3
  • awatar Kociara<3: Ja wolałabym jednak,gdybyś pisała na tym.....
  • awatar Opowiadanie o Violeccie ♥: @A ja wolę X-Men ☺: To ten blog. :3
  • awatar A ja wolę X-Men ☺: Niet .-. Nie zmieniaj bloga .-. Albo dobra.Zmień wtedy może jak zaczniesz od początku(jak ja) to wtedy będziesz mieć większą ilość obserwatorów i odwiedzin.Może xD.Nie każdemu się udaje ;c
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Siema.
Większość z was słucha pop'u albo.. Sroletty. c:
A ja niet :3
Gustuję w rocku, klasycznym, nowoczesnym itp. <3
Ale oprócz tego uwielbiam polskie piosenki np. Eweliny Lisowskiej, Juli, Ewy Farnej itp..
Może to kiczowate dla was, ale ja je uwielbiam. Tak samo jak rock'a <3 Teraz słucham Eweliny Lisowskiej "We mgle". Bardzo ją polecam. :3

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Postanowiłam pisać dalej. Jesteście zawiedzeni? Hah, ja też. Nie mogę w niczym wytrwać. No ale cóż, w wpisie z moim szczęśliwym numerkiem może zdobędę się na trochę entuzjazmu?


No więc, do rzeczy. Będę pisała. Ale koniec z X-menowskim opowiadaniem. Kończę z tym :c Nie będę też pisać tak często i tak dużo. Ale nie potrafię was... trzech osób zostawić. D: W pewnym sensie już się z tym miejscem związałam..


Czy ja zawsze muszę być aż tak sentymentalna? Bosh. A może po prostu usunąć ten blog, i dać sobie spokój? Przemyślę to, no ale są małe szanse, że usunę. Może zostawię, i po trzech latach wrócę? Ta.


Boże, mam doła. Co ja gadam, kanion. Użalam się nad sobą.. muszę się wziąść w garść. Spoko, pooglądam głupawe filmiki, poczytam wasze blogi [uznajcie mnie za bachora który pragnie drogiej lalki nie mając o niej pojęcia, jakoś się tym nie przejmę.].. szczególnie lubię czytać A ja wolę X-men ☺, Monsterka 007 , magzzitę, Kociarę <3, RainbowxD i różne takie.. i teraz was zaskoczę i przeczytajcie jeszcze raz to w nawiasie. Lubię czytać blogi o pullip, dal itp. Mnie to nie fascynuje, ale te osoby mają taki swój styl, który mi się podoba. ^^


Dobra, pewnie gdzieś tak w połowie zanudziłam was moją bezsensowną paplaniną, co nie? Taa, no wiem. Idę pracować nad nowym opowiadaniem, może nawet je dodam?

Macie miśka koalę, którego już dodawałam ale mniejsza o to. .-.
  • awatar Monsterka 007: Miło wiedzieć, że ktoś czyta te moje nieudane wypociny ^^ Sentymentalność ma też swoje dobre strony: nie możesz tak po prostu porzucić bloga. Na szczęście ^^
  • awatar Animals and nature: @Kociara<3: Tak. ^^ Lubię was czytać, oglądać wasze zdjęcia <3 Na pewno wpadnę. <3
  • awatar Kociara<3: @Animals and nature: I dla nas też! Naprawdę lubisz czytać nasz blog? Napisałaś, że fascynują Cię blogi o Dal i Pullip. Jeśli tak to zapraszamy Cię na nasze drugie blogi. kochamdal.pinger.pl morganowo.pinger.pl
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Boże. Minął już prawie MIESIĄC wakacji. A ja? A ja gniję przed telewizorem, laptopem.. oh men. Byłam co prawda tydzień u cioci. Tam jest ekstra.. Jest wielki ogród, wielki dom, mają fajnych sąsiadów z basenem, trampoliną i wgl. taka pogoda. Ale nie będę teraz opowiadać. Chodzi o to, że mogę trochę rzadziej pisać. Chcę zacząć CZUĆ te wakacje. Rozumiecie? Od jutra spędzam czas z psami, chodzić na basen do sąsiadów, czytać, być na dworze, jeździć rowerem, porobić sb parę fot i parę fot lalkom. No więc teraz full life. Potem jeszcze na tydzień wyjadę, maksimum dwa razy zajrzę. Ale o was nie zapomnę. W wrześniu... jeszcze się pocieszę jesienią, ale mogę zacząć znów pisać. Tym razem o psach, kotach, Monster High.. w sumie nic się nie zmieni. No, może tylko opowiadanie. Ale jest też nauka. I tego się boję: wszyscy na mnie liczę, a ja MUSZĘ, po prostu MUSZĘ mieć dobre oceny.


Boję się, że nie dam rady. Poza tym moja klasa.. nie akceptuje mnie. Zasrana Violetta. Zero tolerancji. Błagam. Już mam nawet plan dnia.
Szkoła.
Przekąska [jem obiady w szkole, a moi rodzice rzadko kiedy są.]
Lekcje. ;-;
Nauka. .-.
Psy. <3
Blog [pół godziny.]
Nauka.
Nauka.
Telewizor.
Spać.

Znaczy podczas nauki często coś oglądam. Mam nadzieję, że będzie lecieć Legenda Korry. Kurczę. ;-; Zapomniałam, że już nie mam nick'a ;-; Bosh, mam doła. ;-; Help.
I tak pewnie będę miała same pały i tróje. Ja nie chcę. .-.

Aha, no tak.. zawieszam do września i odwołuję moje opowiadanie o X-menach. Nie ma nic na Disney'u o szesnastej, kiedy wracam. BOSH. Może namówię mamę, abyśmy chociaż na miesiąc wykupili nick'a. ;C
  • awatar Monsterka 007: Hah, rozniosło się, że lubię Kwiata :D Cieszę się, że "jestem spoko" ^^ Swoją drogą mnie też wkurzają takie "napalone fanki" -,- Lubię Dawida, ale bez przesady..
  • awatar Animals and nature: @A ja wolę X-Men ☺: Sorry, ale nie. ;c Mi też jest ciężko, ale tobie życzę powodzonka.^^ Ja żyję na wsi, którą lubię, ale wieś w której się uczę to jakieś bagno. Nie mam szans na wybicie się tam. Myślisz, że u mnie jest inaczej? Walona Srolovers, Waloni Kwiatanatorsi i Waloni Saszanatorsi. .-. Ci z mojej szkoły to dupki, ale Monsterki 007 nie obrażam. Ona go lubi, ale jest spoko.
  • awatar A ja wolę X-Men ☺: Pisz dalej opowiadanie ;-; Błagam :c Ja to prawie w ogóle na bloga wchodzic nie będę bo jak chcę się dostać do JEDYNEGO NA DOLNYMŚLĄSKU gimnazjum plastycznego to muszę uczyć się jak maszyna xd. Mnie cała szkoła nie akceptuje.Tylko Srola,Kwiat, Saszan,srola,kwiat,saszan i tak w kółko. /Loganator
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"Drogi pamiętniku!
To ja, twoja Rochelle. Kilka dni temu rozpoczęły się wakacje, i wszyscy się z tego powodu bardzo cieszymy i staramy się wolny czas wykorzystać jak najlepiej. Na przykład wczoraj: byliśmy na basenie u Lagoony. Ma naprawdę wielki basen! Na dodatek pogoda jest świetna, więc bawiłyśmy się doskonale. Mam nadzieję, że kiedyś to powtórzymy. Oprócz mnie i Goony, była też Frankie (która się nie kąpała, bo bo sami rozumiecie.), Clawdeen, Draculaura a potem przyszła też Howleen. Jest naprawdę dobra w nurkowaniu; wytrzymała bez oddechu trzy minuty i dwadzieścia trzy sekundy! Ja pływałam na materacu i tylko nogi i ręce miałam w wodzie, bo zawsze tonę :c Ale potem poszłyśmy do takiego baseniku który był mi do brzucha, więc tam mogłam na serio popływać. ^^
A jeszcze trzy dni temu byłyśmy w galerii handlowej i się nieźle obłowiłyśmy. No bo sami wiecie, te letnie promocje... O kurczę! Mama mnie woła na śniadanie, dokończę później, monsterki ^^ ;3
 

 
Siema!
Chciałam wam polecić najlepszy blog ever: www.xmen.pinger.pl
Jest naprawdę świetny. Dziewczyna która go prowadzi dodaje świetne wpisy o X-men, pisze genialne opowiadania, i wstawia piękne rysunki. I mimo, że już ma dużo odwiedzin i czytelników, chciałabym, aby było ich więcej. c:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siemka ^^
[jak pewnie zauważyliście, zaczęłam dodawać tagi. ^^ Jakoś zawsze zapominałam. :3]
No więc, co do tytułu.. wczoraj, jak wiecie lub nie, na polsacie leciał film pt."Fantastyczna Czwórka: Narodziny Srebnego Surfera." Do tej pory, raczej skupiałam się na X-men i Avengers, więc zapomniałam trochę o Fantastic Four. Z chęcią więc usiadłam przed telewizorem i zaczęłam oglądać.
Oczekiwałam jakiejś większej rewelacji. Moja przyjaciółka za tym szalała, ale na tle X-menów.. oni wyszli bardzo blado. ;c
Pewnie będzie za to hejtów od.. no właśnie.
Ale film okazał się klapą. Nie trafił w MÓJ gust, może wam się spodobał, ale mi nie. Ślub Pana Fantastycznego i Niewidzialnej Kobiety mógłby być nieco bardziej.. emocjonujący. A tymczasem podczas uroczystości pojawił się na chwilę Srebny Surfer, Johnny go gonił, a kiedy go dopadł.. było po ślubie. Sądziłam, że Sue będzie to przeżywać, ale ona.. nie. Postanowili odejść, owszem, ale nie było jakiejś wielkiej afery co do tematu małżeństwa. .-. To według mnie dziwne, bo Pan F. zabrał na ślub ten cały kontroler: ale, do cholery, co jest ważniejsze? Jego zabawki czy żona?! Czy to nie mogło zaczekać do końca ceremonii ślubnej? Jak dla mnie to mocno dziwne.

Film powinniście obejrzeć, bo pewnie nie jesteście takimi histeryzantami i panikarzami jak ja. Wdech, wydech. Dobra, jestem już spokojna, więc przyszedł czas na wystawienie ocen..

Aktorzy: 8,9 pkt. (ogólnie dobrze grają, ale P. Fantastyczny jakoś tak mi nie przypadł do gustu. Większością zaważył Johnny i Ben, którzy mają do tego talent. Sue nie była zła.)

Całokształt: 4,5 pkt. ( lubię wątek z Srebnym ^^ To, że Sue przypomina mu jego żonę. <33)

Kostiumy, charakteryzacja: 9,9 pkt. (tutaj głównie chodzi mi o Stwora. Jest świetnie ucharakteryzowany. ^^ Poza tym Ludzka Pochodnia też niezła charakteryzacja. (


Ogólnie: 25 pkt./50 pkt.



Teraz wasza kolej na ocenę. ;3
  • awatar Animals and nature: @A ja wolę X-Men ☺: Racja. Mi się też ekranizacja nie podoba. :C
  • awatar A ja wolę X-Men ☺: Moim zdaniem film kiepsko zrobiony.Już najgorsza część X-Men jest lepsza .-. Tutaj dodali za dużo swojego, a pozostawili zbyt mało oryginalnego!Ja czytam wszystkie komiksy żeby potem zobaczyć ekranizację czy coś jest źle zrobione, a wiele ekranizacji pomija bardzo ważne momenty.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej ^^ Postanowiłam wam urządzić taki mały quiz. ^^ Jest on o X-menach. Myślę, że wypadniecie dobrze. ♥ Zasady są proste;
- Odpowiadamy na pytanie.
- Podliczamy punkty.[przy odpowiedziach są punktacje]
- Nie oszukujemy!
- Jedna dobra odpowiedź, pięć punktów.



1. Jak na nazwisko ma Scott?


2. Jak na imię ma Storm?


3. Po czyjej stronie jest Archanagel?


4. Jakie moce ma Wolverine?


5. Kim jest Phoenix dla Jean Grey?




ODPOWIEDZI:
1. Summers.
2. Ororo.
3. Dobrej.
4. Regeneracja, szpony z adantium, długowieczność.
5. Drugą osobowością. Alter Ego.


4-5 poprawnych odpowiedzi;
Jesteś prawdziwą fanką, wiesz o tym wszystko i tak trzymać! Może kiedyś sam wymyślisz jakąś postać?


3-4 poprawnych odpowiedzi:
Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej. Poczytaj jeszcze trochę, i będzie Ok.


1-2-3 p.odp.:
Musisz jeszcze dużo wiedzieć!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Rozdział II.
"Trening"
Rankiem zbudziły mnie nieliczne promienie słońca wpadające do pokoju. Z ociąganiem wstałam i ubrałam się w kombinezon oraz zaplotłam warkocza. Zeszłam pośpiesznie na dół, na śniadanie. Kilka osób brakowało, dlatego korzystając z okazji usiadłam niedaleko.. Logana. Tuż obok niego siedział przystojny mężczyzna, noszący dziwne, jak na mój gust, okulary. Nie wyglądał na osobę z wadą wzroku, widział bardzo dobrze. Nawet to, że się na niego gapiłam.
- Mogę w czymś pomóc..? - rzekł szarmancko, unosząc jedną brew. Zaczerwieniłam się trochę. Pokiwałam przecząco głową i zabrałam się za jedzenie. Nie zjadłam jednak tak dużo jak wczoraj. Po prostu nadal byłam najedzona. Wypiłam tylko dwie szklanki soku z brzoskwiń i wyszłam na główny plac (było ich kilkanaście.) Oprócz mnie była tylko jeszcze jedna osoba. Poznałam ją, bo wczoraj przyszła po Storm do mojego pokoju. Podeszłam do niej trochę bliżej. Też, jak ja i chyba każdy była ubrana w czarny strój tej szkoły. Na jej rękach dostrzegłam też skórzane rękawice, tego samego koloru. Była smutna i chyba płakała. Zagryzłam wargę, bo trzymając się z dala od ludzi przez tyle lat, nie za bardzo wiedziałam, jak mam ją pocieszyć. I ogółem, jak zacząć rozmowę. Nim jednak zebrałam się w sobie, kilka dzieciaków, nie wiele młodszych od mnie przybiegło tutaj, a za nimi dostojnym krokiem szli inni: z których poznawałam tylko Storm i Wolverine'a. Później jednak pozostali odesłali dzieciaków na inny plac, więc zostałam tylko ja i szkoleniowcy.
- Wśród nas pojawił się ktoś nowy, o niezwykłych zdolnościach. Pytanie, czy umie je kontrolować? Już wkrótce mamy misję, inną niż wszystkie. Dlatego trening przede wszystkim. Rankiem, południem, wieczorem. Dwie godziny jest minimum, dlatego nie licz na jakąkolwiek litość. - wyrecytowała Jean Grey, patrząc na mnie przyjaźnie, dzięki czemu te słowa nie przeraziły mnie, ale zagrzały do walki.
- Tylko... tylko ja was jeszcze nie znam. - zakwestionowałam. Storm doskoczyła do mnie i zaczęła wymieniać: Rogue (dziewczyna z siwym pasmem), Cyclops (gość z stołówki przy którym wyszłam na idiotkę), Wolverine (którego miałam okazję poznać), Jean Gre(uzdrowicielkę). Dwie lub trzy osoby miały teraz misję, więc nie dane mi było ich poznać. I rozpoczął się trening. Najpierw zaatakował mnie Logan. Był ciężkim orzechem do zgryzienia, ale udało mi się wyjść z tego cało. Byłam jednak pod wrażeniem jego pazurów z andantium. Walczyłam z każdym, i z trudem, przeżyłam. Potem zostałam sam na sam z Jean; reszta miała inne sprawy na głowie. Tym razem jednak nie był to pojedynek, ale lekcja zapanowania nad żywiołem. Lekcja pierwsza: woda. Taka lekcja potrzebowała paru dni, może nawet tygodnia. Moje zadanie nie było łatwe. Miałam użyć swej mocy przeciwko wrogowi, napadającego znienacka. Rola ta przypadła mej nauczycielce, znanej też jako Marvel Girl. Lekcja zajęła mi cztery dni, bez przerwy: no, może pomijając drobne posiłki i wypoczynek nocny. Potem wróciła trójka, której tu brakowało. Poznałam ich; Iceman'a, Shadowcat i Archanagel'a. Szczególnie do gustu przypadła mi Shadowcat. Żeby uczcić ich misję zakończoną powodzeniem, cały instytut Xaviera przyczynił się do wielkiej, uroczystej i obfitej kolacji. Atmosfera była miła i przyjemna. Przez cały czas rozmawiałam z Rogue, lecz naszą dyskusję przerwał Scott Summers.
- Rogue, Marvel Girl, Storm, Iceman, Shadowcat, Archanagel, Wolverine i ty. - wskazał na mnie. - Za mną!
Wymienione osoby zerwały się z krzeseł i podążyły szybkim i nerwowym krokiem ślad w ślad za Cyclopsem. Wpadliśmy do gabinetu Charlesa, który nakazał nam usiąść. Ja mu ufałam i opadłam na kanapę, ale reszta mierzyła go wzrokiem. On tylko wzruszył ramionami. Więc ja też wstałam.
- Sprawy się skomplikowały. Planowaliśmy tą misję na nieco dalszy termin, ale Magneto jest szybszy, niż przewidywałem: mimo, że stracił Mystique,bo chroni ją rząd, to już ma całkiem potężną grupę mutantów. Musimy działać. Są dwa plany. A i B. - zamilkł na moment, patrząc na nasze śmiertelnie poważne twarze. - Pierwszy z nich jest taki, że każdy z was, zaatakuje jego sprzymierzeńców, a ty.. do diaska, jak mamy Cię nazywać? - profesor udał irytację.
- Kiedyś mówiono na mnie Melissa. Ale.. ale nie wiem, czy to moje prawdziwe imię. Dopóki moja rodzina nie odkryła, że jestem inna, tak się do mnie zwracała. - wymamrotałam, przypominając sobie moje dzieciństwo.
- Melissa.. dobrze. Dopóki nie wymyślimy Ci jakiegoś przydomku, no cóż, pozostaniesz Melissą. Wracając.. Magneto Cię nie zna, dlatego zaczajsz się na niego i strzelisz do niego z tego. Masz tylko jedną szansę na idealnie celny strzał, bo nie będzie Cię znał. Wyczuje, że jesteś inna ale uzna Cię za zbłąkaną mutantkę, która nie ma się gdzie podziać. Zacznie kusić zemstą, i wtedy nastąpi moment, w którym masz do niego strzelić. I nie wahaj się, bo on, widząc, że jesteś z nami, nie zawaha się Cię zniszczyć. Pamiętaj. - przestrzegł mnie. Byłam przerażona tym, jak wielkie zadanie ciąży na mych plecach. Wiedziałam jednak w głębi duszy, że to nic w porównaniu z tym, co mi dali; miłość. Popatrzyłam na niego z wdzięcznością.
- Dobra, a plan B? - burknął Warren, któremu chyba nie przypadłam do gustu. Profesor zerknął na niego ukradkiem i objaśnił drugi plan.

Druga sprawa.
Mam nadzieję, że się wam podobało. A raczej tobie, Loganator, bo jesteś jedyną moją czytelniczką. :C Dużo komentuję, a tylko ty odwiedzasz ten denny blog. D:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Cześć. Tak, żeby urozmaicić mojego bloga, dodałam kilka nowych tematów; Marvel, języki, świat, My Little Pony, recenzje książek i filmów.. takie różne ^^ Dzisiaj zaczynamy od języka niemieckiego, a raczej od podstawowych zwrotów, które powinniśmy znać. (: Dzisiaj zajmiemy się powitaniem oraz pożegnaniem się w języku niemieckim.


Guten Morgen!
["dzień dobry", chodzi o powitanie PRZED południem]

Guten Tag!
["dzień dobry", tym razem PO południu]

Guten Abend!
["dobry wieczór"]

Servus/Hallo!
["Cześć!, Siema!, Hej!"]


To podstawowe formy powitań w języku niemieckim. Teraz przejdźmy do wymowy dwóch pierwszych słówek.


Guten Morgen - Guten Morgen.

Guten Tag - Guten Tag.

Oprócz tych zwrotów, dobrze jest też wiedzieć, jak możemy się przedstawić. Waszym zadaniem jest napisać w komentarzu, jak pisze się w języku niemieckim "Nazywam się..". Życzę wam powodzenia. Osoby, które napiszą trzy pierwsze komentarze, dostaną obserwację, like, oraz skomentuję im całą pierwszą stronę bloga.


PS. Chcecie więcej takich lekcji innych języków?
  • awatar Kociara<3: @Animals and nature: Nie ma sprawy ;)
  • awatar Animals and nature: @Kociara<3: Bravo <3 Ale pokomentuję Ci, polajkuję i zaobserwuję na twoim blogu "Morganowo", okey? Bo na twoim większość skomentowałam ;)
  • awatar Kociara<3: Ich heiβe Patrycja. Wiem, bo moja mama uczy j.niemieckiego ^^ /Patrycja
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Myślę, że zasady znacie, bo wiele osób takowe wykreślanki urządza. :3


♥Maine Coon♥
Rasa kota pochodząca z Ameryki Południowej. Wyróżnia się ona rekordową wielkością u małych kotów oraz inteligencją.

Źródło filmiku: YouTube, FaunaPlanet.


♥Norweski Leśny♥
To duży kot, o silnej budowie i przednich łapach dłuższych od tylnych, co pozwala na dużą zwinność.

Źródło filmiku: Nordyy24


♥Koty syberyjskie♥
Rasa kota, zaliczana do ras półdługowłosych, pochodząca z Syberii.

Źródło filmiku: K. Bandurska



Kot który wygra, dostanie swój maraton. Napiszę o nim kilka wpisów, będą różne gry i zabawy oraz fajne filmiki ^^ Głosujemy na kota który ma odpaść tak: Odpada (np.) maine coon.
PS. Jak jakiś filmik jest niestosowny, czy coś takiego, napiszcie mi. Sama nie mogę ich obejrzeć, bo mam za słaby internet, ale wybierałam te najlepsze.. tak mi się wydawało jbc.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Rozdział I.
"James Howlett."
Do tej pory żyłam trybem nocnym. Bałam się odrzucenia, dlatego okradałam bogatych ludzi nocą, a gdy miałam pecha, żywiłam się tym, co znalazłam na ulicy. Nie miałam stałego miejsca zamieszkania. Tak stan rzeczy doprowadził mnie do ruiny; moje czarne włosy były całe w strąkach, ubrania przetarte i ubrudzone a ciało posiniaczone. Żyłabym tak pewnie jeszcze przez wiele lat, gdyby jedna z moich stałych "restauracji" nie postrzeliła mnie i nie wyrzuciła na bruk. Tamtego dnia, a raczej nocy odnalazł mnie Charles Xavier. Z początku nie chciałam mu zaufać. Miotałam się, ale nie mogłam stawiać oporu w tak mizernym stanie. Zawiózł mnie do jakiegoś miejsca, odludnego. Tam mnie wyleczono, choć miałam słabe szanse na przeżycie; do rany wdało się zakażenie. Ale oni mieli jakieś swoje magiczne sposoby. Już kilka dni później wyjaśnili mi gdzie jestem. Szkoła mutantów. Odetchnęłam z ulgą, ale nadal byłam nieufna. Profesor zaprowadził mnie do sali, w której spożywano posiłki. Kiedy weszłam, wszyscy na mnie spoglądali. Kulturalni ukradkiem, niezaciekawieni zerkali a ciekawscy gapili się na mnie, jakbym była.. sama nie wiem, jak to wyjaśnić. Charles szepnął mi do ucha, abym się nie przejmowała. Posłuchałam jego rady i usiadłam na wolnym miejscu. Nałożyłam sobie dużo jedzenia, i pochłonęłam niemal w minutę. Jeszcze nigdy nie miałam w ustach czegoś tak rozkosznego. Sekunda na sekundę, ludzie.. sorry, mutanty traciły zafascynowanie mną i pogrążali się w rozmowie z sąsiadami. Tylko jedna osoba przeszywała mnie wzrokiem. Zniesmaczona tym wrogim, jak mi się wydawało, spojrzeniem wyszłam z sali i poszłam do mojego pokoju, który wcześniej pokazał mi profesor. Był niewielki, ale przytulny. Podeszłam do dużego okna, i zobaczyłam w nim swe odbicie. Byłam zaskoczona. Moje ubrania... były zastąpione czarnym kombinezonem, a włosy były lśniące i związane w schludny warkocz. Byłam też czysta, i nic mnie nie bolało. Uśmiechnęłam się i wpatrywałam w widok za oknem.
- Doktor Jean Grey zrobiła niezłą robotę, co? - usłyszałam czyjś głos i niemal nie wyskoczyłam w powietrze. Odwróciłam się i zobaczyłam opaloną kobietę, o srebrzystych włosach, opierającą się nonszalancko o próg. Zapomniałam języka w gębie, i w ogóle, jak się mówi.
- T-tak. - wyjąkałam. - Podziękuj jej.
Skinęła głową podchodząc do mnie. Chciała złapać mnie za rękę, ale ja cofnęłam się krok w tył. Mój instykt mną przewodził, chociaż uważałam, że ta kobieta jest całkiem miła i nie miałam jej nic do zarzucenia. Ona, zaprzestała dalszych prób, ale została na miejscu.
- Nazywam się Storm. A ty, jeśli można wiedzieć, to..? - spoglądała na mnie z ciekawością, ale nie z natarczywością, jak ludzie z stołówki. Ona patrzyła z uprzejmością. Jej pytanie jednak mnie zastanowiło. Właściwie nie mam pojęcia, jak mają mnie nazywać. Odchrząknęłam, zaczerwieniłam się i otworzyłam usta, ale ktoś mi przerwał.
- Daj jej spokój. To jej pierwszy dzień, musi być zmęczona. Pod poduszką masz piżamę. Jutro śniadanie o siódmej, więc dobrze się wyśpij. - powiedziała jakaś brunetka z siwym pasmem włosów. Uśmiechnęła się do mnie przyjaźnie i zatrzasnęła za sobą i za poprzedniczką drzwi z głuchym trzaskiem. Zostałam sama w pomieszczeniu, ale byłam już senna, dlatego według rady wyciągnęłam piżamę; ciemnawą, nieco na mnie za dużą z wielkim X na brzuchu. Dla upewnienia sprawdziłam, czy wszystko jest dobrze pozamykane i się przebrałam. Rozplotłam warkocz. Odłożyłam złożony kombinezon do szafki, jak na razie pustej. Wślizgnęłam się do łóżka i mimo wielkiej chęci zaśnięcia, nie spałam niemal do jedynastej, nieprzyzwyczajona do ciepłego łoża. Na dodatek budził mnie najcichszy szmer, a dużo mutantów się tu kręciło późną porą. Kiedy usłyszałam skrzypiące zawiasy m o i c h drzwi, zerwałam się na nogi w pełnej gotowości. Do pokoju niewzruszenie wszedł facet, który się na mnie gapił przy kolacji. Usiadł na łóżku i to samo polecił mi gestem. Posłusznie dołączyłam do niego.
- Jaką masz moc? - spytał szepcząc i patrząc mi głęboko w oczy. Wzruszyłam ramionami i wbiłam wzrok w podłogę.
- Nie.. - zaczęłam.
- Ty wiesz. Ja to czuję. Dlaczego boisz się powiedzieć? Każdy z nas ma niezwykłą moc, i to właśnie dlatego tu jesteśmy. Powiedz. - ujął delikatnie mój podbródek i skierował moją twarz na niego. Wahałam się. Wiedziałam, bardzo dobrze wiedziałam jaką mam moc. Ale bałam się jej.
- Ja... potrafię wskrzesić umarłych i panuję nad żywiołem ziemi. No wiesz. Drzewa, stawy, jeziora, trawy nawet.. zwierzęta no i ludzie. Ale nad mutantami nie mam kontroli. Nie wiem dlaczego tak jest, taką mnie stworzono. - powiedziałam w końcu, i po wyjawieniu tego, rzeczywiście, poczułam się lepiej. On skinął głową i wyszedł, bez słowa. Nie wiedziałam co mam o tym myśleć, dopóki nie zobaczyłam małej, wygniecionej karteczki:
"James Howlett, znany powszechnie jako Logan, a tutaj jestem po prostu Wolverine. Zawsze do usług."
Uniosłam brwi, ale po chwili spałam już wyczerpana.



♥♥♥
Mam nadzieję, że się wam spodobało A tak zbaczając z tematu, to u mnie cały dzień pada deszcz.♥ Ja uwielbiam jak pada.. wtedy jest takie świeże, cudowne powietrze, i ogółem jest tak magicznie! Druga sprawa jest taka, że jak pojadę do kuzynki, to na jej laptopie sobie udekoruję bloga

♥♥♥
Kolejna rzecz, którą chciałam wam powiedzieć, to to, że sąsiadka mi dała swoją starą, porcelanową lalkę. Od zawsze do lalek, figurek i innych bibelotów miałam słabość. Podjęłam się więc odnowy tej zniszczonej lalki, bo jest piękna, i nie chcę by trafiła na wysypisko śmieci. Lalka ma małe pęknięcie, rysę idącą przez prawe oczko, zniszczone włosy i nie ma jednego kawałka stópki. To wszystko jednak da się naprawić. Pęknięcie zasłoniłam grzywką, z rysy zrobiłam atut i lalka wygląda tajemniczo i pięknie, włosy umyłam i rozczesałam, i są cudne a co do stopy, to już zakupiłam super blue. Lalka ma gęste, rude włosy. Tajemnicze, cudowne zielone, kocie oczy, mleczną cerę a ubrana jest w szmaragdową, cudowną suknię. Jest stara, ale ma w sobie taką magię, jest taka piękna i wspaniała. OMG.Uwielbiam ją, ale nadal nie ma imienia. Nadal myślę. Kocham porcelanki <3

♥♥♥
Bye, bye!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej, wiem, że mój blog zbacza z tematu, ale ja muszę to napisać.. mam nadzieję, że nie jesteście źli. Niedługo dodam opis jakiejś rasy, od was zależy, jaka to będzie rasa. Chodzi o zwierzęta

Co do tego tematu.. jak pewnie wiecie, Jean Grey, powszechnie znana jako Marvel Girl, była dziewczyną Scotta. No a później.. sami wiecie. Phoenix itp. Kiedy jednak pojawił się Wolverine, ona ulegała pokusie. Samego Logana rozumiem, ale Jean będąc zaręczona z innym, i tak dawała nadzieję Jamesowi Howlettowi. Czy to jest w porządku? Bo jak dla mnie to nie. Ona mnie irytuje, bo zaczyna być normalnie jak Violetta .0. Pierwsza część była OK ale później. Yhh.


Bez obrazy, bo ja sama ją ogólnie lubię, tylko czasem mam takie odczucia. Biedny Cyclops.. Piszę też opowiadanie, jak chcecie to mogę dodać.

I jeszcze raz sorry, ale musiałam to powiedzieć, no bo w końcu panna Jean Grey znana jest też jako Jean Grey Summers. No więc mogłaby okazać trochę lojalności mężczyźnie, którego nazwiska nosi. Jak ktoś się z mną zgadza, to niech napisze, a jak nie, to też niech się nie waha. Chętnie poznam wasze zdanie na ten temat.

I jedyne zdjęcie, które mogłam ściągnąć. Jak chcecie, mogę też pisać o Marvelu. Ubłagam siostrę, bym mogła ściągnąć parę fot.
  • awatar Animals and nature: @A ja wolę X-Men ☺: No, tak jest. Ale koniec końców, mimo, że to niewinny pocałunek, to powinna się dobrze zastanowić, czy kocha Scotta i czy będzie mu wierna, zanim powiedziała "tak" :/
  • awatar A ja wolę X-Men ☺: Ja nie wiem co sądzić o Jean xD.Komiksie niby tylko pocałowała Logana, a w filmie to się przespała ;-;.Mi się filmy adaptacyjne nie podobają.Nie są wzorowane dokładnie :I
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej
Bardzo lubię figurki "Zoobles". Na razie mam tylko cztery, z domkami ale niedługo, w sierpniu będę miała kolejne cztery. A wy je lubicie?

Ja na przykład lubię też bardzo figurki LPS, ale dla mnie są trochę za drogie i jakoś ciekawsze i bardziej urocze wydały mi się Zoobles Uwielbiam filmiki ThePuddingLPS, ThePepsiLPS i Sophietv. Moim ulubionym serialem jest "Teenagers" Puddi Znacie?


Ja również mam zamiar kręcić filmy z moimi figurkami, no, ale musi być ich conajmniej pięćdziesiąt. No więc trochę poczekam. Kocham figurki LPS, ale u kogoś. U mnie tracą swój urok. Jakoś tak. Natomiast moje Zooblesiki mi się podobają tak, że OMG. <3 Moją pierwszą czwórkę kupiłam w Pepco, w przecenie, za dziesięć złotych.

Nie wiem, czy wiecie, ale są różne krainy Zoobles, np. Seagonia, Petagonia i wiele innych. Seagonia, jak można się zorientować, to zwierzątka morskie. Jest dużo kolekcji tych figurek. A czy wy kolekcjonujecie Zoobles, LPS albo schleich? Oto filmik z Zoobles, zamiast zdjęcia.
  • awatar A ja wolę X-Men ☺: @Purple dress: A myślisz, że to mnie interesuje?
  • awatar Gość: @A ja wolę X-Men ☺: a ja od 7 i mam teraz 11 lat.
  • awatar Gość: @Animals and nature: zajrzyj na jej kanal.I,na jej ask czemu jest czemu uprywatnila swoje wszystkie filmiki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dzisiaj zaczynam pisanie tego bloga. Nazywam się Olga, i będę pisała o zwierzętach, roślinach i o mnie samej. Bardzo lubię czytać i pisać opowiadania. Kolekcjonuję figurki Zoobles od niedawna. Lubię muzykę rockową oraz komiksy i filmy Marvel. Na razie nie mam żadnych komiksów, ale oglądam filmy.

Mieszkam na wsi i mam dwa psy, które bardzo kocham. Niestety, to nie mój laptop, a na moim nie ma internetu, i nie mogę dodawać i ściągać zdjęć. Dlatego też, będę dodawać tylko te zdjęcia, co mam. Pingwiny, koala - wpis o zwierzakach. Kwiaty - wpis o roślinach. Krajobrazy - wpis o mnie. Uwielbiam Monster High, Zoobles i Top Model.

Uwielbiam zespół Skillet a także Evanenscence. Bardzo lubię książki z serii "Pretty Little Liars". Najbardziej z serii komiksowej Marvel'a lubię X-men. Z Monster High najbardziej lubię Rochelle i Howleen. Z PLL najbardziej polubiłam Spencer. Lubię też My Little Pony, a szczególnie Pinkie Pie ^^ Z Top Model uwielbiam szczególnie Liv i Janet.

Moim ulubionym kolorem jest granatowy, a ulubionym sportem jest pływanie i siatkówka. Z X-menów najbardziej lubię Scotta Summers'a, znanego jako Cyclops. MH interesuję się od czterech lat. Lubię fantastykę.

Mam nadzieję na komentarze, i ostrzegam, że nie toleruję spamu. Pozdrawiam i całuję ;*
  • awatar Animals and nature: @Monsterka 007: Bardzo Ci dziękuję, to miłe z twej strony oraz rada super. Na pewno skorzystam. Oczywiście, z miłą chęcią do ciebie wpadnę. ODP. na PS. Owszem, jestem. ^^ Łączmy się w Potterheadowej sile!
  • awatar Monsterka 007: Witam na Pingerze! Udanego blogowania :* Rada: dodawaj jak najwięcej tagów: będziesz mieć więcej odwiedzin :) Zapraszam do mnie :) PS: słyszałam (czytałam xd), że jesteś Potterhead? Ja też! <3
  • awatar Animals and nature: @A ja wolę X-Men ☺: Tak, wiem o wszystkim co napisałaś. Ale mój internet ładuje jedną stronę dwie godziny. Nie mogę dodać tapety, nie wiem czemu, ale nie mogę. Kodów CSS nie znam za bardzo, a zdjęć nie mogę ściągać, bo to nie mój laptop, a na moim nie ma neta. A co do komiksów to dzięki, ale kupowanie przez internet nie wchodzi w grę, a my jedziemy do sklepów raz na dwa miesiące, no, pomijając te z jedzeniem. Mieszkam na wsi, także ten... Może jak pojadę do cioci, to mi się rzuci jakiś w oczy..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›